Przekaz płynący z reklamy powinien być spójny, wyrażać jedną, konkretną myśl i raczej nie zostawiać pola do skrajnie różnych interpretacji - no chyba, że ma tak robić celowo. Nie powinien być także sprzeczny z myśleniem odbiorców reklamy. W przypadku tej twórczości obawiam się, że może być z tym kiepsko. Jest to element kampanii promującej czeskie piwo bezalkoholowe. Cały pomysł opiera się na pokazaniu bardzo atrakcyjnej dziewczyny, spoglądającej na nas z reklamy słodkim spojrzeniem, i krótkiego hasła.
Hasło: When the average Czech girl looks like this who the hell needs alcohol. Czyli: Jeśli przeciętna czeska dziewczyna wygląda właśnie tak kto do cholery potrzebuje alkoholu.
Tekst jest może trochę seksistowski, jednak reklama jest ewidentnie skierowana do mężczyzn, to zatem nie wzbudza większych obiekcji. Dziewczyna patrzy na nas miłym spojrzeniem, nie jest rozebrana, wulgarna czy w jakikolwiek sposób natarczywa ze swoją seksualnością, więc do tego także nie można się przyczepić. Problem z tym, jak można interpretować same słowa.
Interpretacja pierwsza (zgodna z zamysłem autorów) - dziewczyny są w Czechach tak piękne, że alkohol nie jest potrzebny, aby się podobały. Tak jak wcześniej wspominałem, trochę seksistowskie, ale może również nieco dowcipne, celowo troszeczkę kontrowersyjne.
Interpretacja druga - no właśnie ponieważ dziewczyny w Czechach są tak ładne, alkohol jest niezbędny, żeby się odważyć z nimi porozmawiać! Myślę, że nie jeden mężczyzna będący w targecie takiej reklamy w taki właśnie sposób sobie pomyśli. Alkohol wyzwala w ludziach śmiałość, a tutaj namawiają do czegoś przeciwnego. Obawiam się, że facet wyobrazi sobie siebie sam na sam z taką dziewczyną i będzie się zastanawiał nad zasadnością spożycia alkoholu lub jego nie spożywania. Reklama może zatem nie celowo uświadamiać odbiorcom, że ten produkt jest raczej nie dla nich. Oczywiście moja interpretacja może być pewnym nadużyciem, mam jednak obawy co do tego, czy komunikat z tej reklamy płynący jest dobrze zbudowany. Nie znam niestety rezultatów tej kampanii, ale myślę, że mogły nie być najlepsze.
Letnia i leciwa reklama amerykańskiego piwa Budweiser. Trzy panie na ręczniku służą tylko i wyłącznie pochwyceniu męskiego spojrzenia. Twórcy postanowili jednak za bardzo nie rozbierać modelek, dlatego kreacja nie emanuje seksem. Typowe wykorzystanie seksualności w reklamie - chyba nie da się nic więcej o tym powiedzieć.
