Kampania społeczna w stylu bajek sprzed lat, w której głównym bohaterem jest kot Smutley. Trwający ponad dwie minuty spot to czarno-biała opowieść o seksie w wykonaniu bardzo frywolnego, jurnego zwierzaka. Smutley przemieszcza się po mieście i spółkuje ze wszystkim, co nie ucieka na drzewo. Jego “ofiarami” pada całe zoo, od żółwicy po słonicę. Obrazom towarzyszy żywiołowa, dobrze dopasowana pod kątem tekstu piosenka rockandrollowa. Dopiero na koniec okazuje się, jaki przekaz płynie z tego nietypowego spotu. Kot ma dziewięć żyć, może więc sobie pozwolić na seks bez zabezpieczeń, my mamy tylko jedno. Jest to zatem akcja społeczna promująca bezpieczny seks. Pomysł ciekawy, nietypowy, odwołujący się do stylistyki bardzo współcześnie popularnej. Reklama jest bardzo dobrze przygotowana, z przyjemnością patrzy się na animacje. Całość może jest trochę zbyt długa, część odbiorców może nie wytrzymać do samego końca i nie dowie się o czym to jest. Seks jest tu głównym tematem, ale dowcipna forma bajki pozwala na pokazanie wszystkiego. Jak na kampanię społeczną nie jest to jednak zbyt odważna produkcja, jest natomiast zabawna i to jest właśnie główny jej atut. Moim zdaniem udana reklama, oby tylko była jeszcze do tego skuteczna.
Via: Adrianna Szymura (dzięki!)
Jeden palec, a ile można nim zrobić! Aides, francuska organizacja działająca na rzecz walki z Aides, postanowiła wykorzystać właśnie palec i uświadomić ludziom, jak łatwo jest zrobić sobie test. I tak powstał ten niezwykły teledysk. Klip jest przepełniony seksem i cielesnością. Poza palcem udział w tym krótkim filmie biorą wszystkie damskie i męskie narządy intymne. Całość jest animowana, narysowana klasyczną, nieco oldschoolową kreską, dlatego nie razi, raczej bawi. Teledysk jest “ostry” i dowcipny jednocześnie. A końcowy komunikat dla odbiorców będzie na pewno zaskoczeniem. Celem takiego rozwiązania było stworzenie filmu viralowego - najpierw sporo erotyki, przyciągnięcie uwagi, aby na koniec coś uświadomić ludziom. Czy to się udało? Wydaje mi się, że film jest dobrze skonstruowany, a komunikat raczej klarowny. Zdecydowana większość oglądających powinna to obejrzeć do końca - żywa muzyczka i sporo seksu to dwa elementy zapewniające “pochwycenie” zainteresowania. Na pewno to jedna z bardziej oryginalnych kampanii społecznych, co jeszcze zwiększa jej szanse na powodzenie.
Kampania społeczna francuskiej organizacji walczącej z Aids. Spot ma wszystko to, co powinna mieć świetna reklama społeczna. Jest zaskakujący, szokujący, odważny, do tego zabawny i z puentą. Oglądamy zawrotną karierę… penisa. Jego właścicielem jest młody, niezbyt rozgarnięty chłopak. Penis podczas całej reklamy najpierw popisuje się wiedzą, aby stać się sławnym. Jest mądry, odważny, ma duszę artysty. Ostatnia scena wyjaśnia nam przekaz płynący z reklamy.
Hasło: Clever dicks protect themselves. Czyli: Mądre fiuty się zabezpieczają.
Co tu dużo mówić - reklama jest intrygująca, wciągająca, dzięki swojej konstrukcji na pewno duży odsetek odbiorców, który zaczną ją oglądać obejrzy ją do końca. Komunikat jest tak skonstruowany, że każdy go zrozumie. A wszystko opiera się na świetnym pomyśle. Agencja TBWA, która stworzyła tę reklamę może być z siebie dumna. Świetne.
Tym razem perełka - tak ze względu na pomysł jak i wykonanie. Animowany spot z zabawnym penisem Willym w roli głównej. Nasz bohater jest prawdziwym podróżnikiem, który zwiedza najbardziej znane miejsca na świecie - Nowy York, Meksyk, Egipt, Włochy i inne. Podróżuje, robi sobie zdjęcia, wygłupia się - wszystko jest miłe i radosne. Zdecydowanie trzeba powiedzieć, że penis Willy jest pozytywnym bohaterem. Niestety na koniec okazuje się, że to co nam mogło wydawać się niewinnym zwiedzaniem może być śmiertelnym zagrożeniem. Wszystko za sprawą krótkiego hasła.
Hasło: Because you never know where it’s been. Protect yourself.
Spot jest dowcipny, a dzięki dużej dawce humoru i rysunkowej formie penis w roli głównej zupełnie nie razi - ta reklama jest nawet łagodna dzięki takiemu kontrastowi - z jednej strony narząd płciowy (przepraszam za wyrażenie), a z drugiej radosny film z prostą historyjką. Ważniejszy jest jednak finalny efekt zaskoczenia, kiedy to okazuje się, że ta historia wcale do zabawnych nie należy. Siła takiej reklamy leży również w tym, że osoby do których przekaz nie dotrze i tak będą taki film przesyłały dalej, ze względu na udział w nim penisa. Przemyślana kampania społeczna, zgrabnie poruszająca trudny temat.
Via: Błażej Balcerzyk i Adrianna Szymura (dzięki!)
Aides cz.2
Wersja męska, w której bohaterem jest mężczyzna fruwający w, że tak powiem, “galaktyce miłości”. Kreacja podobnie jak poprzednia jest małym dziełem sztuki, może trochę kiczowatym, ale przepięknie przygotowanym. Pełna kolorów i delikatnie zaprezentowanych motywów erotycznych kampania na pewno zwróci skutecznie uwagę odbiorców na siebie, a co za tym idzie na kwestię, którą stara się rozwiązać. Sama seksualność i cielesność jest tu wykorzystana w bardzo gustowny, przemyślany, a jednak wyraźny sposób. Jakby nie było na obu kreacjach są pokazane w dużej ilości genitalia, co jednak nie razi ze względu na klimat reklam. Ciekawy jest także sam komunikat - autorzy zdają sobie sprawę, że nie ma sensu walka z samym seksem jako przyczyną zakażeń, dlatego namawiają do seksualnej eksploracji, jednak z zabezpieczeniem.
Hasło: Explore. Just protect yourself. Czyli: Eksploruj. Tylko się zabezpieczaj.
Via: Playcircuit.com
Aides cz.1
Francuska organizacja Aides zajmująca się walką z Aids w jednej ze swoich kampanii społecznych promuje seks, ale bezpieczny. Twórcą tej kreacji jest agencja TBWA, a autorem grafik znany artysta James Jean. I trzeba powiedzieć, że to reklama będąca rzeczywiście dziełem sztuki. Bajkowa kreacja prezentuje kobietę w rajskim, erotycznym świecie, otoczoną jednak ochroną ze strony prezerwatywy. Coś pięknego..
Hasło: Explore. Just protect yourself. Czyli: Eksploruj. Tylko się zabezpieczaj.
Via: Playcircuit.com
