Wednesday, January 19, 2011

Spot reklamujący Pepsi Max, zdobywca jednego z lwów w Cannes w 2010 roku. Krótka historia związana z końcem świata - tym razem w naszą planetę uderzyć ma olbrzymi meteoryt. Na koniec spotu okazuje się jednak, że to wszystko wymyślnie ukartowany plan w celu zdobycia pięknej nieznajomej w barze - w obliczu zagłady postanawia ona spędzić ostatnie chwile w miły sposób z naszym bohaterem (co zresztą podpowiada jej spiker - kolega). Scenariusz jest bez wątpienia świetny - każdy facet uśmiechnie się widząc tą reklamę i powie pod nosem “well done panowie”. Kobiety pewnie będą podzielone, część z nich powinno to rozbawić, inne fukną i stwierdzą, że głupie, bo bohaterka dała się tak nabrać… Tak czy siak spot jest bardzo dowcipny, ma wciągającą, dobrze opowiedzianą historię, a seks jest tu wykorzystany jako jej integralny element. Wszystko dobrze zrealizowane i przyjemne dla oka. Well done! :)

Via: Zuzanna Kępka-Mariańska

blog comments powered by Disqus
Comments