Reklamy prezerwatyw zazwyczaj nie zawodzą - ich twórcy często “jadą po bandzie”, robią spoty niedopuszczalne w przypadku innych branż, ostre albo bardzo zabawne. Ta reklama zalicza się zdecydowanie to takich produkcji, które pokazywane są podczas “Nocy Muzeów” - dostarcza rozrywki. Prawie minutowy spot ma zobrazować bogactwo asortymentu marki Manix. Hasło wyjaśnia dlaczego duży wybór jest korzystny dla klientów.
Hasło: Manix Condoms. More choice, more pleasure.
Reklama dokładnie to obrazuje, choć używa metafory. Mąż wraca po pracy w zacisze domowego ogniska, a kochankowie żony czmychają i chowają się po całym mieszkaniu. Gość wiszący na krześle obrotowym jest po prostu świetny. Żona tymczasem udaje, że już słodko śpi. W reklamie nie pojawia się produkt - każdy przecież wie, jak wygląda prezerwatywa, jedna od drugiej prawie niczym się nie różni. Reklama ma za zadanie rozbawić odbiorcę, co raczej powinno się jej udać. Ta scenka zapewne poszła w sieci jako viral, nawet polska wersja ma na swoim koncie ponad 700 ts. wyświetleń. Podsumowując - fajny, dowcipny spot.
