Thursday, January 26, 2012

MooseJaw to marka produkująca odzież zimową i sklep z tego typu asortymentem innych marek. Ta pora roku jest więc takim momentem, w którym takie firmy notują najwyższą sprzedaż i najmocniej rywalizują z konkurencją. Wydanie katalogu z produktami to jedno, MooseJaw postanowił go jednak znacznie wzbogacić i pokusić się o zrobienie wokół swojego katalogu szumu w mediach. Wydaje mi się, że mogło się im to udać. Pomysł jest zabójczo prosty, a takie pomysły często są skuteczne. Idea jest następująca - katalog z ciuchami zimowymi jest troszkę nudny, ponieważ modelki i modele są ubrani od stóp do głów, warto ich zatem rozebrać. Tylko jak to zrobić w princie? Rozwiązaniem jest nowoczesna technologia, doskonale nadająca się do łączenia offline’u z onlinem - augmented reallity. Przy pomocy specjalnej aplikacji na iPhona i iPada możemy obejrzeć modelki w katalogu w samej bieliźnie - wystarczy jedynie spojrzeć na katalog przez nasz sprzęt. Banalne i wciągające, zwłaszcza płeć brzydką. Nie jest to może super praktyczna aplikacja, jej celem jest jednak rozrywka. Raczej też nie wpłynie bezpośrednio na sprzedaż, ale ta akcja prawdopodobnie została zaplanowana aby dotrzeć z marką do szerokiej grupy odbiorców. Niezły pomysł i realizacja.

blog comments powered by Disqus
Comments