Friday, November 25, 2011

Reklama bielizny marki JBS, która bardzo lubi w prowokacyjny i nie pozbawiony pewnej dozy seksizmu sposób przygotowywać swoje kampanie. Ten spot idzie tą samą drogą. Długa, bo ponad minutowa reklama, to opowieść o tym jak wyrabiane są produkty JBS. Dowiadujemy się, jak sortuje się bawełnę, jak myje surowce, jak dba się o elastyczność. Poważny kobiecy głos opowiada z pasją o procesie produkcji, podczas gdy oglądamy bardzo skąpo odziane kobiety wytwarzające majtki, testujące majtki, prężące się do kamery z majtkami w dłoniach. Pomysł nie jest nowy, już wielokrotnie był przerabiany - takie połączenie sztywnego, oficjalnego głosu z zupełnie nie przystającym obrazem, pełnym seksu, to żarcik kierowany do facetów. Takie reklamowe szturchnięcie łokciem - “wiecie o co chodzi”. Ma to na celu zbratanie się z odbiorcą i mówienie do niego jego językiem. Tutaj dodano jeszcze motyw zakończenia, kiedy okazuje się, że to wszystko jest opowieść ekspedientki, która tłumaczy młodemu chłopcu czym jest bielizna JBS i dlaczego nie może jej jeszcze nabyć. Mam wrażenie, że pierwsza część spotu ma się odwoływać do kubańskich fabryk cygar i rolowania tytoniu na udzie. Ale być może to tylko wrażenie. Reklama jest dobrze przygotowana, ale oryginalnością nie grzeszy. Ma być miła dla męskiego oka i to się pewnie udaje. A to że jest przy okazji seksistowska pewnie żadnego przedstawiciela grupy celowej specjalnie nie rusza. Nawet jeśli, to i tak większości się spodoba. Skuteczność ponad wszystko!

blog comments powered by Disqus
Comments