Friday, June 1, 2012
Snickers na całym świecie promuję się aktualnie hasłem “Nie jesteś sobą, kiedy jesteś głodny”. W ramach takiego wyrażenia możliwych jest sporo różnych jego realizacji. W Rosji autorzy kampanii postanowili oddać je w reklamie prostej, zabawnej i posiadającej podtekst seksualny jednocześnie. Oglądamy atrakcyjną dziewczynę, stojącą do nas tyłem, a na jej plecach ręce w rękawicach bokserskich próbujących rozpiąć jej stanik. First Person Perspective ma sprawić, abyśmy poczuli się jak ten gość w rękawicach i wyobrazili sobie taką sytuację, w której głód wpędza nas w problemy. Podoba mi się takie odwoływanie się do wyobraźni odbiorcy, chęć wywołania w nim określonej wizji. W tej kreacji cielesność jest jednoznaczna, nie ma wątpliwości o co tu chodzi, jest jednak jednocześnie subtelna i kontrastuje z czerwonymi rękawicami. Reklama atrakcyjna wizualnie i dobrze pomyślana.

Snickers na całym świecie promuję się aktualnie hasłem “Nie jesteś sobą, kiedy jesteś głodny”. W ramach takiego wyrażenia możliwych jest sporo różnych jego realizacji. W Rosji autorzy kampanii postanowili oddać je w reklamie prostej, zabawnej i posiadającej podtekst seksualny jednocześnie. Oglądamy atrakcyjną dziewczynę, stojącą do nas tyłem, a na jej plecach ręce w rękawicach bokserskich próbujących rozpiąć jej stanik. First Person Perspective ma sprawić, abyśmy poczuli się jak ten gość w rękawicach i wyobrazili sobie taką sytuację, w której głód wpędza nas w problemy. Podoba mi się takie odwoływanie się do wyobraźni odbiorcy, chęć wywołania w nim określonej wizji. W tej kreacji cielesność jest jednoznaczna, nie ma wątpliwości o co tu chodzi, jest jednak jednocześnie subtelna i kontrastuje z czerwonymi rękawicami. Reklama atrakcyjna wizualnie i dobrze pomyślana.

Thursday, May 31, 2012
Autopromocja rumuńskiego oddziału Saatchi & Saatchi, który zorganizował specjalny event dla branży reklamowej i jej klientów. Agencja ta szczyci się tym, że kocha marki, dla których pracuje. Ta kreacja ma takie coś właśnie wizualizować. Na skąpo ubranej kobiecie oglądamy tatuaż z logotypami klientów Saatchi & Saatchi. Na samym pośladku dowiadujemy się, że jest to zaproszenie na wydarzenie specjalne.
Hasło: Some of them just stick. Show us yours and we’ll show you ours. Tuesday, 15th of May, Calea Serban Voda 133, after 8pm.
Pomysł odważny i na pewno z tych, których nie da się nie zauważyć wśród wielu reklam. Nagość nie jest tu głównym obiektem, elementem przyciągającym spojrzenia, ale pewną wypadkową tego, na czym zależało twórcom. Jest tatuaż, musi być też skóra, a jasna bielizna doskonale podkreśla jej charakter i nadaje całości troszkę seksu. To, co moim zdaniem tutaj kuleje, to typografia, dosyć nieczytelna, choć oczywiście pasująca do tatuażu. Reasumując - ciekawa forma autopromocji, fajnie współgrająca z claimem Saatchi & Saatchi.

Autopromocja rumuńskiego oddziału Saatchi & Saatchi, który zorganizował specjalny event dla branży reklamowej i jej klientów. Agencja ta szczyci się tym, że kocha marki, dla których pracuje. Ta kreacja ma takie coś właśnie wizualizować. Na skąpo ubranej kobiecie oglądamy tatuaż z logotypami klientów Saatchi & Saatchi. Na samym pośladku dowiadujemy się, że jest to zaproszenie na wydarzenie specjalne.

Hasło: Some of them just stick. Show us yours and we’ll show you ours.
Tuesday, 15th of May, Calea Serban Voda 133, after 8pm.

Pomysł odważny i na pewno z tych, których nie da się nie zauważyć wśród wielu reklam. Nagość nie jest tu głównym obiektem, elementem przyciągającym spojrzenia, ale pewną wypadkową tego, na czym zależało twórcom. Jest tatuaż, musi być też skóra, a jasna bielizna doskonale podkreśla jej charakter i nadaje całości troszkę seksu. To, co moim zdaniem tutaj kuleje, to typografia, dosyć nieczytelna, choć oczywiście pasująca do tatuażu. Reasumując - ciekawa forma autopromocji, fajnie współgrająca z claimem Saatchi & Saatchi.

Wednesday, May 30, 2012
Reklama prezerwatyw Durexa o smaku truskawkowym. Proste i bardzo bezpośrednie przedstawienie głównej zalety tego produktu. Cała kreacja opiera się na bardzo umiejętnym i przemyślanym pokazaniu truskawki w odpowiednio ułożonej dłoni kobiety. Czy to jest mocna reklama? W kontekście prezerwatyw dla odbiorcy będzie oczywistym, co symbolizuje, czy wręcz w co się tutaj truskawka zamienia. Nadal to jednak tylko truskawka. Każdy widzi to, co chce zobaczyć, dlatego jest to reklama “dla wtajemniczonych”. Po prostu sprytne.

Reklama prezerwatyw Durexa o smaku truskawkowym. Proste i bardzo bezpośrednie przedstawienie głównej zalety tego produktu. Cała kreacja opiera się na bardzo umiejętnym i przemyślanym pokazaniu truskawki w odpowiednio ułożonej dłoni kobiety. Czy to jest mocna reklama? W kontekście prezerwatyw dla odbiorcy będzie oczywistym, co symbolizuje, czy wręcz w co się tutaj truskawka zamienia. Nadal to jednak tylko truskawka. Każdy widzi to, co chce zobaczyć, dlatego jest to reklama “dla wtajemniczonych”. Po prostu sprytne.

Tuesday, May 29, 2012

Kampania dla Playboya z RPA. Napiszę to od razu - świetna. Pomysł, wykonanie, dowcip - wszystko jest w niej przemyślane i na najwyższym poziomie. Co my tu mamy? Warto zacząć od zadania tej kampanii - promocji pisma nie tylko z perspektywy nagich kobiet, ale i całkiem ważnych tematów w nim poruszanych. Stąd główne hasło, które możemy przeczytać po obejrzeniu kreacji.

Hasło: Playboy. More then just a centerfold. Czyli: Playboy. Więcej niż tylko rozkładówka.

Na scence oglądamy więc zaczytanych panów, kompletnie nie zwracających uwagi na nagie kobiety w tle. Żart polega na tym, że pismem zasłaniają ich sfery intymne. Artykuły, które możemy odczytać w Playboyach przez nich trzymanych nawiązują w dowcipny sposób do nagości pań. I tak, mężczyzna czytający o wylesieniu zasłania łono pani na leżaku. Drugi artkuł dotyczy Doliny Krzemowej (po angielsku Silicon Valley), nie widzimy więc piersi. Trzeci Pan czyta o Crack Addiction (czyli uzależnieniu od cracku, ale crack to także szczelina, szpara), a magazyn zasłania pupę kobiety. Może to mało wybredne, ale całkiem zabawne. Do tego stylizacja tych trzech kreacji - pełna szyku, staroświeckiej elegancji. To wszystko nadaje kampanii super klimatu pewnego dystansu do rzeczywistości. Jak dla mnie bomba.

Thursday, May 24, 2012

Kampania dla marki modowej Galliano z 2008 roku, promująca kolekcję biżuterii jesień - zima. Główny pomysł na sesję to przedstawienie dwóch różnych odcieni skóry, dzięki czemu kobieta bardziej wydaje się być zimą, a mężczyzna jesienią - taki był prawdopodobnie zamysł autorów. Efekt jest na prawdę oryginalny. Warto zwrócić uwagę na to, że są tu praktycznie tylko nagie ciała, sporo biżuterii, czyli promowanego produktu, nie oglądamy jednak żadnej twarzy w całości. Między kobietą i jej partnerem widoczne jest pewne napięcie, ale i harmonia - ich ciała się dopełniają, a “błyskotki” świetnie do nich pasują. Sesja jest zmysłowa, erotyczna, jednak bardzo delikatna i nie ma tu ani krzty wyuzdania czy prowokacji. Bardzo artystyczna kampania, elegancka i wyróżniająca się stylistyką.

Wednesday, May 23, 2012

Reklama jeansów kolekcji wiosennej marki Calvin Klein, z udziałem modelki będącej aktualnie numerem 1 na świecie, Lary Stone. Trzydzieści sekund żywych kolorów, zupełnie takich jak same produkty, błękitne niebo, morze, skały i sporo mocno roznegliżowanych ciał. Pozy są typowe dla tej marki, modele przewracają się po sobie, obejmuję się nawzajem. Ujęcia przepełnione seksem przeplatane są przebitkami w takich kolorach, jak reklamowane spodnie. Wszystko jest świeże i żywe, choć sam spot nie posiada specjalnie akcji. Mi osobiście kojarzy się to z połączeniem znanego obrazu Mondariana z digitalowym miksem. Moim zdaniem bardzo fajna, ciekawa stylistyka, a sposób wykorzystania seksu taki, do jakiego Calvin Klein odbiorców przyzwyczaił. Podsumowując - spójnie i ładnie.

Tuesday, May 22, 2012

25 Magazine cz.2

Drugi film promujący magazyn wydawany przez polską supermodelkę Anję Rubik.

Poza tymi dwoma spotami są jeszcze inne krótkie filmy, nie mają one jednak tak wyraźnego podtekstu seksualnego. Cała kampania to reklama pierwszego numeru magazynu 25 pod przewodnictwem Anji, nad którym prace trwały prawie dwa lata. Magazyn ten to połączenie ekskluzywnego pisma modowego z artystycznym. Ma być w nim również sporo erotyki na wysokim poziomie - tak przynajmniej w jednym z wywiadów twierdzi modelka. Filmiki są do tego doskonale dopasowane - proste, ale odważne, podszyte seksem, eleganckie. Gorący pocałunek w wykonaniu Abbey Lee Kershaw, będącej aktualnie bardzo wysoko w rankingu modelek, to coś bardzo przyciągającego. Liźnięcie ekranu jest tak pokazane, że nie razi, można je uznać nawet za glamour. Osobiście nie podoba mi się dźwięk w filmach, te westchnienia są banalne, wymuszone i spot traci na nich trochę klimatu. Całość jest ciekawa, zachęca do nabycia produktu, magazyn 25 zapowiada się zatem intrygująco.

25 Magazine cz.1

Pierwszy z filmów promujących magazyn wydawany przez polską supermodelkę Anję Rubik.

Friday, May 18, 2012
Reklama Levi’sa z lat 70. Czysty seks. Dziś to jedyny komentarz, ta reklama dłuższego omawiania nie potrzebuje.
Via: Artur Roguski

Reklama Levi’sa z lat 70. Czysty seks. Dziś to jedyny komentarz, ta reklama dłuższego omawiania nie potrzebuje.

Via: Artur Roguski

Thursday, May 17, 2012

Najnowsza produkcja dla Fiata w Argentynie autorstwa agencji Leo Burnett. Insight jest taki - Fiat jest idealnym miejscem doświadczania niezwykłych, wyjątkowych momentów w życiu człowieka. Ta scenka pokazuje akurat przeżycie mężczyzny, który rozmawia ze swoją ukochaną. Kobieta tłumaczy mu, że zamierza sobie zrobić piersi. Strapiony na pozór facet odpływa myślami w nieco surrealistyczną wizję, w której wykonuje skok w ciemność i ląduje między piersi partnerki. Hasło pod koniec tego jedno minutowego spotu wyjaśnia co oglądaliśmy i jak ma się to do produktu.

Hasło: New Palio. The car for the best time of your life. Czyli: Nowy Palio. Samochód na najlepsze momenty Twojego życia.

Spot jest dobrze zrealizowany, scenka wpadania w biust jest całkiem zabawna. Całość ma trochę pokrętną logikę, nie jestem przekonany, czy odbiorcy zrozumieją przekaz. Z drugiej strony to oryginalna reklama, wyróżniająca się spośród reklam w tej branży, a i seks jest tu wykorzystany w warstwie idei, nie tylko wizualnej. Do tego fajna muzyczka.. :) Trzeba jeszcze pamiętać o jednym fakcie - to reklama z Ameryki Południowej, w której troszkę inaczej podchodzi się do pewnych tematów. Operacje plastyczne są tam kwestia częściej, że tak powiem, obecną w życiu przeciętnego człowieka niż w naszym kraju, co wpływa na odbiór takiej kampanii. Niezłej kampanii…

Wednesday, May 16, 2012

Coś ostatnio często rowery pojawiają się na blogu i to z bardzo mocnymi produkcjami. Mniej więcej miesiąc temu była porno-reklama wypożyczali rowerów, a dziś spot promujący środek do smarowania łańcucha. Ta twórczość jest jednak bez porównania delikatniejsza, choć do gustownych raczej się nie zalicza. Jedno minutowy spot to instrukcja wykorzystania Gnarlube. Mamy 5 kroków w których opisano, co należy dokładnie zrobić, aby nasmarować łańcuch. Nie jest to jakaś wielka filozofia, ale nie o to przecież chodzi. Skąpo ubrane dziewczyny prezentują swoje wdzięki, no i to jak wykonać poszczególne kroki. Przy czym ostatni krok zatytułowano “Party, party, party”, to taki mały żarcik od autorów. W reklamie nie pojawiają się nagie piersi, pod względem ilości treści erotycznych nie ma przesady. Szybkie ujęcia i muzyka nadają całości klimatu. Nie jest to zachwycająca produkcja, nie jest też oryginalna, ale raczej spodoba się miłośnikom miejskich i górskich rowerów, do których to najprawdopodobniej ją skierowano. Potencjału viralowego spot chyba jednak nie posiada, bo takich realizacji było już wiele i nikt pewnie sobie tego nie prześle.

Tuesday, May 15, 2012

Są takie produkty, które są na tyle mocno związane z seksem, że ich reklama nie może się bez niego obyć. Czym innym jest jednak to, w jaki sposób seks i sam produkt są w takiej reklamie przedstawione - można to zrobić w lekkiej lub bardzo erotycznej formie, ze smakiem lub też mało gustownie, mówić bezpośrednio lub wykorzystać aluzję, metaforę. Ten długi spot niestety chyba zalicza się do tych mało wysublimowanych. Faktem jest, że produkt tu promowany należy do nietypowych. Vulva to perfumy o zapachu… waginalnym. Jak twierdzi producent, “nieodpieralny zapach uwodzącej waginy spotęguje Twoje doznania erotyczne I doda skrzydeł fantazjom odgrywanym w Twojej głowie.” (cytat z polskiej strony produktu). Nie jest więc łatwy temat dla kampanii. W spocie nikt się jednak specjalnie nie wysilił, aby nie mówić o tym wprost, oglądamy więc raczej prostą pod względem komunikatu produkcję. Scenka przedstawia mężczyzną i kobietę. Facet, prawdopodobnie trener fitness, ze spojrzeniem rasowego zboczeńca, przygląda się najpierw atrakcyjnej dziewczynie w skąpym stroju, ćwiczącej na rowerku stacjonarnym. Klasyka gatunku - zbliżenia na nagie ciało, kropelki potu na skórze. Dużo ujęć okolic intymnych, reklama jest więc całkiem odważna. Całość dłuży się niepotrzebnie, choć oczywiście kobiece wdzięki zaprezentowane w ten sposób nie jednego widza zatrzymają przy ekranie. Dalej jest znacznie ciekawiej. Nasz bohater chowa do torby siodełko rowerka uprzednio w dosyć obleśny sposób je obwąchując. Później jeszcze na chwilę, już w innych okolicznościach, dotyka go i wącha swoją rękę. Mniej dosłownie chyba się tego pokazać nie dało. Reklama jest ostra, ale nie sądzę, aby wzbudziła pozytywne emocje wśród odbiorców. Targetem tego produktu są mężczyźni i kobiety, a taki spot, zwłaszcza pań, raczej nie nastroi zmysłowo i nie zachęci do nabycia tego preparatu. Myślę, że jest to dobry przykład tego, że z pokazywaniem odważnych scen trzeba uważać, ponieważ granica między dobrym smakiem a czymś kiepskim jest bardzo cienka.

Friday, May 11, 2012

Kampania sklepu z erotycznymi gadżetami z Wielkiej Brytanii, wykorzystująca bardzo popularne hasło hipisowskie: Make love, not war. Można by stwierdzić, że to oklepana i bardzo użyta fraza, nie ma więc sensu się do niej odnosić. Ta kampania ma jednak na hasło bardzo konkretny i oryginalny pomysł. Sama realizacja nie do końca mi się podoba, nie wszystkie kreacje są na równym poziomie. Warto zwrócić uwagę na dwa istotne fakty w przypadku tych reklam. Po pierwsze jak na reklamę sklepu erotycznego jest tu bardzo subtelne i mało wyzywające odwołanie do seksu, brawo dla pomysłodawców. Po drugie, czego znaczna większość odbiorców nie będzie świadoma, gadżety do zabaw łóżkowych zostały tu w pewnym sensie zrównane z pojęciem miłości. Hasło doskonale pasuje do obrazu i nikt raczej się nad tym nie zastanowi, a przyjmie to do wiadomości. Sprytna i dobrze pomyślana kampania.

Thursday, May 10, 2012

Reklama kremu do pielęgnacji dekoltu i piersi. Koncepcja opiera się na standardowym myśleniu - przekonamy odbiorcę, jak skuteczny jest produkt i jak wyglądają oraz postępują szczęśliwcy, którzy go używają. W tym przypadku jednak autorzy doszli najwyraźniej do wniosku, że warto również pokazać do czego krem najlepiej wykorzystać. Na każdej z kreacji widzimy panią, która w drastyczny dla swojego stroju sposób odsłania piękny biust. Hasło jest uzasadnieniem tego co obserwujemy.

Hasło: You’ll want to show it off. Czyli: Będziesz chciała się nim pochwalić.

Kreacje są tak przygotowane, że nagi biust jest bardzo podkreślony i widoczny. Co tu dużo pisać, ma to na pewno za zadanie przyciągnąć spojrzenie, jest to zatem raczej typowe użycie seksu w reklamie. Pytanie tylko, czy na pewno będą to spojrzenia przedstawicielek grupy celowej? Prawdopodobnie skutecznie ta kampania zainteresuje panów, nie często w końcu nagie piersi można na reklamie zobaczyć. Całość raczej nikogo nie wgniecie w fotel, ale jak na kampanię kremu jest odważnie i inaczej.

Wednesday, May 9, 2012

Artystyczna kampania promująca sklep online z wyposażeniem wnętrz. Artystyczna, ponieważ klimat tych trzech kreacji ewidentnie nawiązuje do klasycystycznych dzieł malarskich. Charakterystyczna sceneria, sposób pozowania modelek, miękkie światło i chłodny koloryt - wszystko imitować ma sztukę z XVII - XVIII wieku. Trzeba przyznać, że jest to oryginalna stylizacja fotografii, nie często spotykana w kampaniach reklamowych. Kreacje mają w sobie coś erotycznego, są jednak bardzo gustowne, a to, że przypominają klasyczne obrazy sprawia, że są jeszcze bardziej eleganckie. Do tego proste hasło “Home Couture” nawiązujące do świata mody. Co ciekawe, produkty przedstawione na kreacjach są tak wkomponowane, że nie rzucają się w oczy, pasują doskonale do całego klimatu. Te wszystkie elementy sprawiają, że reklama zwraca na siebie uwagę, pomimo braku krzykliwości czy przepełnienia seksualnością.

Comments